Rozmawiamy z Eweliną Rytel – psycholożką wspierającą osoby w powrocie do równowagi po trudnych doświadczeniach życiowych. W swojej pracy kieruje się podejściem holistycznym, uwzględniającym psychikę, ciało, relacje oraz funkcjonowanie zawodowe.

Z jakimi emocjami mierzą się pacjenci po amputacji w pierwszych dniach, tygodniach czy miesiącach? Co jest dla nich najtrudniejsze?
Ewelina Rytel: To przede wszystkim proces. Na początku pojawia się szok, lęk, niedowierzanie i smutek. Często towarzyszy temu zaprzeczenie oraz pytania: „Dlaczego to mnie spotkało?”. Pacjenci mogą odczuwać złość – zarówno na siebie, jak i na okoliczności. Pojawia się też niepewność dotycząca przyszłości: „Jak będzie wyglądało moje życie?”, „Czy jeszcze dam radę funkcjonować jak wcześniej?”. Ten etap może trwać nawet kilka miesięcy. Emocje są bardzo intensywne i często wiążą się z funkcjonowaniem w trybie przetrwania. Jeśli ten stan utrzymuje się długofalowo, może prowadzić do rozwoju zespołu stresu pourazowego lub depresji.
Jak wygląda proces psychologicznej adaptacji do życia po amputacji?
Ewelina Rytel: Jest on bardzo podobny do procesu żałoby i przebiega etapami. Na początku pojawiają się silne emocje – szok, lęk i zaprzeczenie, często połączone ze złością. Kolejnym etapem są negocjacje – poszukiwanie sensu i odpowiedzi na pytanie „dlaczego?”. Następnie pojawia się akceptacja, czyli stopniowe oswajanie się z nową rzeczywistością, a później adaptacja – budowanie życia na nowo. Warto pamiętać, że ten proces nie jest liniowy. Możliwe są powroty do wcześniejszych etapów – nawet po czasie względnej stabilizacji mogą znów pojawić się trudne emocje.
Czy pacjenci odczuwają lęk przed powrotem do codziennych aktywności? Jak mogą go przełamywać?
Ewelina Rytel: Tak, to bardzo naturalna reakcja. Pojawia się lęk o sprawczość, bezpieczeństwo i reakcje otoczenia. W głowie pojawiają się pytania: „Czy dam radę?”, „Czy będę nadążać za innymi?”. W pracy psychologicznej kluczowe jest podejście “małych kroków”. Warto stawiać sobie niewielkie, realistyczne cele i stopniowo wracać do codzienności, oswajając nowe doświadczenia.
W jaki sposób zmienia się tożsamość pacjenta po amputacji i jak można wspierać jej odbudowę?
Ewelina Rytel: Amputacja często wpływa na obraz własnego ciała i może prowadzić do kryzysu tożsamości. Zmieniają się również role społeczne, rodzinne i zawodowe. Ważne jest, aby zintegrować doświadczenie amputacji z tym, co pozostaje niezmienne – wartościami, relacjami, pasjami i kompetencjami. To właśnie one stanowią fundament odbudowy poczucia siebie. Ogromną rolę odgrywa także wsparcie bliskich i otoczenia.
Często, gdy myślimy o rehabilitacji mamy na myśli tą fizyczną. Jak ważna jest ona w porównaniu z rehabilitacją psychiczną? Czy jedna może istnieć bez drugiej?
Ewelina Rytel: Obie są równie istotne i wzajemnie się uzupełniają. Rehabilitacja fizyczna przywraca sprawność, natomiast psychologiczna pozwala z niej korzystać. Bez wsparcia psychicznego trudniej o motywację, pewność siebie czy gotowość do powrotu do aktywności. Dlatego warto zadbać o siebie holistycznie – zarówno o ciało, jak i umysł.
Co pomaga pacjentom odzyskać poczucie kontroli i sprawczości?
Ewelina Rytel: W pracy psychologicznej bardzo skuteczne jest podejście poznawczo-behawioralne. Skupia się ono na wzmacnianiu zasobów oraz pracy z przekonaniami. Negatywne myśli, takie jak „Do niczego się nie nadaję” czy „Nic już nie osiągnę”, są stopniowo zastępowane bardziej wspierającymi. Pomocne jest również wyznaczanie małych, mierzalnych celów oraz podejście coachingowe. Dodatkowo ważna jest praca z ciałem oraz trening uważności, które pomagają w akceptacji emocji i nowej sytuacji.
Co chciałaby Pani przekazać osobom świeżo po amputacji?
Ewelina Rytel: Wszystko jest procesem. Smutek, zagubienie i trudne emocje są naturalną reakcją na tak dużą zmianę. Z czasem możliwe jest odzyskanie satysfakcji, samodzielności i nauczenie się dobrego życia – nawet jeśli wygląda ono inaczej niż wcześniej.
Jak bliscy mogą wspierać osobę po amputacji?
Ewelina Rytel: Najważniejsza jest obecność, uważność i cierpliwość. Warto pokazać, że jesteśmy obok i przejdziemy przez ten proces razem. Nie należy pocieszać na siłę – lepsze jest autentyczne, normalne podejście. Ważne, aby nie odbierać osobie samodzielności ani decyzyjności oraz nie patrzeć na nią wyłącznie przez pryzmat niepełnosprawności. Wspierające będzie natomiast zachęcanie do rehabilitacji, aktywności społecznej, nauki nowych umiejętności oraz powrotu do ról zawodowych i rodzinnych.
Amputacja to doświadczenie, które zmienia życie – ale nie odbiera możliwości jego dalszego budowania. Jak podkreśla Ewelina Rytel, kluczowe jest zrozumienie, że adaptacja nie dzieje się od razu, lecz jest procesem pełnym różnych emocji, powrotów i stopniowych zmian. Zarówno osoby po amputacji, jak i ich bliscy, potrzebują czasu, cierpliwości oraz wsparcia – nie tylko fizycznego, ale również psychicznego. To właśnie połączenie tych elementów pozwala odzyskać poczucie sprawczości, odbudować tożsamość i odnaleźć się w nowej rzeczywistości. Choć życie po amputacji bywa inne niż wcześniej, nadal może być satysfakcjonujące, wartościowe i pełne sensu.
